PODEJMOWANIE ROZMOWY

Często również podejmujemy rozmowę w celu porozumienia się, czyh nawiązania łączności, czyh zwiększenia komunii, ale źle rozu­miemy jej sens. Nam się wydaje, że skoro jedna osoba myśli inaczej, a druga inaczej, to któraś musi ustąpić. Powiedzmy: mąż i żona. Mąż chce jakoś zareagować, żona chce inaczej. Powiedz­my, że mąż ustąpi. Ale jak on ustąpi, to będzie „niesprawiedliwie” — bo ona nie musiała ustąpić, a on całkowicie ustąpił. To może ona ustąpi – sytuacja się odwraca. No to tak ustąpmy po troszeczku, jed­no trochę, drugie trochę. Tymczasem trzeba poszukać szansy, żeby­śmy mogli w sposób zupełnie normalny, pełny zareagować inaczej, tak żeby nikt nie musiał zaciskać zębów, trzeba znaleźć nowe roz­wiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obojga. Bardzo często takie rozwiązania udaje się znaleźć. Najprostszy przykład: Żona chce spędzić urlop nad morzem. Mąż nie widzi możliwości innego urlopu jak w górach. Można poszu­kać na mapie świata miejsca – załóżmy, że pieniądze nie są barierą – w którym góry dochodzą do samego morza. To oczywiście trywialny przykład, ale w życiu różne sytuacje można rozwiązać czasem zupełnie jakościowo inną decyzją, która będzie do przyjęcia dla obojga.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>