TAJEMNICA DOBREGO POROZUMIEWANIA

Tajemnica dobrego porozumiewania się tkwi wbrew pozorom wcale nie w dobrym mówieniu. Największą trudnością jest dobre słuchanie. Możemy wyróżnić parę szczebli umiejętności do­brego słuchania. Zróbmy to, żeby sobie uświadomić, jak wiel­ką sztuką jest słuchanie. Oczywiście można nie usłyszeć, że ktoś mówi. Powiecie: Chy­ba przesada. Przecież to jest oczywiste, jak mówi do mnie, stoi przede mną, to słyszę. Niekoniecznie. Weźmy taką sytuację: imieniny u cioci Frani i ktoś tam zaczyna coś mówić, ale jest nieśmiały. Po­wiedział coś cicho, ledwie zaczął, a już ktoś inny, „silniejszy” go za­głuszył. Drugi raz ten ktoś cicho zaczął, ale następny głośny go za­głuszył. No, to może spróbował trzeci raz, a może już nie. Na poże­gnanie najwyżej powiedzieli: Coś taki markotny dzisiaj był? Nic nie gadałeś!? Nie usłyszano, że on w ogóle chce coś powiedzieć. I czasem w tej naszej hałaśliwej kulturze łuckie, którzy mają jakieś opory, chowają się w skorupę i coraz trudniej jest im się odezwać. I mamy wśród nas, w naszych środowiskach, naszych rodzinach takie osoby pochowane w skorupach, bo się ich nie słucha.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>