W GRONIE LUDZI WIERZĄCYCH

Jesteśmy w gronie ludzi wierzących. Na pewno kapitalnym momentem na rozpoczęcie rozmowy, powiedzmy okolicznością sprzyjającą rozpoczęciu rozmowy, jest wspólna wieczorna modlitwa. Mówię wieczorna, bo wtedy wiele sytuacji przeszkadzają­cych w rozmowie odpadnie, nikt nam nagle nie wejdzie, nie ma już często niepotrzebnego szumu dnia. Gdyby tak wszystkie małżeństwa katolickie w Polsce codziennie klęknęły wieczorem i wspólnie wypo­wiedziały słowa Modlitwy Pańskiej w szczególności: I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy… Nikt – jestem przekonany – nie klęknie do modlitwy, chcąc żonie „sztylet pod żebro wbić” i nie powie: i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy, trwając w niechęci, gniewie. Trzeba coś w sobie wcześniej przełamać. Gdybyśmy codziennie tę drobną niechęć wynikłą z jakiegoś tam przypadku, z jakiegoś tam zdarzenia, do którego w ciągu dnia doszło, wieczorem, co dzień wieczorem, przełamywali, to nie byłoby miejsca na głębokie rozdarcia w małżeństwach, naprawdę nie byłoby miejsca. Ogromnie mądra rada św. Pawła, który mówi: Niech słońce nie zachodzi nad zagniewaniem waszym. Nie połóżcie się spać za­gniewani. Gdybyśmy z tej rady skorzystali, o wiele szczęśliwsze by­łyby małżeństwa.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>