ZAPOBIEGANIE NIEPOROZUMIENIOM

Żeby zapobiec głębokim nieporozumieniom, trzeba za­pewnić sobie informację zwrotną. Należy pytać: czy ja dobrze zrozumiałem, o co ci chodzi? Ona coś mówi, a ja na to: Aha, rozu­miem. Chodziło ci o to, o to i o to. Ona odpowie: Ależ nie. I od nowa tłumaczy: Chodziło mi o to, o to. – Aha, teraz już dobrze rozumiem, chodziło ci – i nazwę to swoimi słowami: o to. Ona: No, trochę cie- piej, ale jeszcze nie to. I tak po kilku „podejściach” mniej więcej wie­my, o co naprawdę chodzi.Oczywiście para, która się dhigo zna, która się często porozu­miewa, dochodzi do tego, co się czasem potocznie nazywa „porozumieniem bez słów” lub prawie bez słów. Ale to nie bierze się jako dar z nieba, to w zasadzie musi być wypracowane lub przy­najmniej wspomagane ciężką pracą.To, że można w zupełnie inny sposób odebrać inteneje nadawcy, nawet wbrew oczywistym faktom, to koniecznie trze­ba zapamiętać. W związku z tym znowu kawał z brodą. Ja go ze swojego dzieciństwa pamiętam. Rzecz dzieje się w czasie wojny i sytuacja taka, że: jedzie w przedziale kolejowym matka z osiemnasto­letnią córką, polski patriota i niemiecki najeźdźca, niech będzie ge­stapowiec, wszystko co najgorsze. Pociąg wjeżdża do tunelu, robi się ciemno, rozlega się głośne cmokięcie i uderzenie gołą dłonią w poli­czek. Takie są fakty, taki jest przekaz – głośne cmoknięcie i uderze­nie gołą dłonią o policzek.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>